czwartek, 28 listopada 2013

Radość...

"Radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku..." (1 P 1, 6)

Łatwo mówić: "Radujcie się!" Jak tu się radować i cieszyć, kiedy wokół mokre, zimne szarości listopadowe? Trudno wtedy o radość, o sile do działania i generalnie do życia  nie mówiąc... Nie przynosi jej również lekka zmiana - hmm koloru? - nie, raczej tonacji, odcienia za oknem - z szarego, na nieco bardziej biały, co miało miejsce kilka dni temu...


O radość, tak po ludzku, trudno także w obliczu przeróżnych - dużych i małych trudności, które gdzie nie spojrzeć piętrzą się w stosy i stosiki... Na moim życiowym podwórku oraz w szeroko pojętym sąsiedztwie...

A jednak! Mimo wszystko, choć powodów do narzekania znalazłoby się (bez większego wysiłku!) całe mnóstwo, kiedy sięgam do głębi serca, przedzierając się przez te wszystkie szarości, stosiki i przeszkody, odnajduję tam Radość - taką właśnie przez duże "R", której nic i nikt odebrać mi nie zdoła! I, podobnie jak niedawno napisała Rut w niemodnym wyznaniu, niemodnie i na przekór stwierdzam, że jestem szczęśliwa!

Wczoraj do radości wezwał cały Kościół Papież Franciszek  - dając na zakończenie Roku Wiary prezent w postaci Adhortacji Evangelii gaudium (Radość Ewangelii)! Nie przeczytałam jeszcze całości, ale jednym z ważnych wezwań w tym dokumencie - jak niektórzy specjaliści mówią - programowym, jest właśnie owa prawdziwa Radość!
RADOŚĆ EWANGELII napełnia serce oraz całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem rodzi się zawsze i odradza radość.
 A niedługo listopadowe mroczne dni ustąpią miejsca grudniowi i rozpocznie się piękny czas adwentowego - RADOSNEGO oczekiwania i tęsknoty!
***
O właśnie! - o Adwencie mówiąc... Trafiłam, nieco przypadkowo (choć przypadków nie ma!), na pewną akcję, która jak najbardziej z radością się wiąże! Tzn można komuś sprawić wiele, wiele radości małym gestem! Szczegóły po kliknięciu na obrazek (lub - jak to nazwały inicjatorki akcji "Robótka" - sztandar). Warto!
http://bebeluch.blogspot.de/p/robotka-2013.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz